Zacznę od tego, czego co niesamowicie podobało mi się podczas robienia tego reportażu, a co nie jest aż tak popularne wśród par a mianowicie "pierwsze spojrzenie" lub "first look". Nie jest to aż tak popularna część dnia ślubnego, ale zapewniam, że daje dużą dawkę radości! Po pierwsze dla pana młodego (bo najpierw poczeka a potem zobaczy cudo w postaci swojej przyszłej żony), po drugie dla panny młodej (bo może kazać czekać na siebie swojemu wybrankowi ;) ) a po trzecie dla fotografa (bo ma mega radochę kiedy może utrwalić te fantastyczne uczucia na zdjęciach). Tak więc, drogie pary młode, nie bójcie się decydować na ten punkt dnia ślubnego bo nic nie tracicie a możecie zyskać mnóstwo pięknych emocji! No i popatrzcie jak piękny i pełen emocji był to dzień dla tej pary!