D&M - reportaż i plener
Początek maja to zawsze niepewny czas jeśli chodzi o pogodę i na wszelki wypadek Daniela wystawiła buty na parapet. Czy to one pomogły, nie wiem, ale pogoda była świetna. Idealna na przejażdżkę do ślubu piękną, klasyczną Corvettą Stingray, który przy każdym dotknięciu gazu przez Marcina przyprawiała wszystkich panów o szybsze bicie serca... A jak wyglądał ten specjalny dzień tej fantastycznej pary, możecie zobaczyć poniżej!


Komentarze
Prześlij komentarz